Zakład bukmacherski a ryzyko korupcji i prania pieniędzy

Podczas gdy oczy kibiców z całego świata skierowane są na rozgrywane właśnie mistrzostwa świata w Rosji, warto prześledzić w jakim stopniu same zakłady jak i rozgrywki sportowe różnych dyscyplin mogą być lub były wykorzystywane w celach korupcyjnych jak i prania pieniędzy.

Zakłady bukmacherskie (sportowe) i powiązane z nimi ustawianie meczy jest wymieniane przez Europol jako jeden z dziesięciu głównych obszarów zainteresowania grup przestępczości zorganizowanej w Europie. Bukmacherzy są jednak w stanie w coraz większym stopniu wykryć nietypowe zachowanie przy obstawianiu wyników meczy, co pokazuje np. sprawa zmowy w lidze piłki ręcznej w 2012r. między graczami drużyny Montpellier. Francuski operator zakładów sportowych – FDJ – otrzymał przed meczem Montpellier z Cesson zakłady w wysokości około 105 000 euro, co znacznie przekraczało typowe dla spotkań ligi piłki ręcznej kwoty zakładów wynoszące średnio około 2 000 euro, z czego zdecydowana większość obstawiała przegraną drużyny Montpellier w pierwszej połowie meczu. Tym co budziło dalsze zastrzeżenia był fakt, że na przegraną własnej drużyny grano wyłącznie w samym Montpellier, co stało w sprzeczności z typowym zachowaniem kibiców, którzy zwykle grają na zwycięstwo drużyny, która pochodzi z ich miasta. W wyniku śledztwa 16 osób, w tym siedmioro graczy Montpellier, ukarano grzywną w wysokości od 1 500 do 30 000 euro.

Rozgrywki sportowe a ryzyko prania pieniędzy

Innym rodzajem zagrożenia powiązanym z rozgrywkami piłkarskimi jest ryzyko prania pieniędzy poprzez krótkoterminowe dofinansowanie, a następnie zakup klubów piłkarskich znajdujących się w kłopotach finansowych. Taki proceder miał miejsce np. w przypadku portugalskiego klubu Uniao de Leiria, który po degradacji do III ligi został w 2015r. zakupiony przez przedstawicieli rosyjskiej mafii, co rok później zostało rozpracowane przez Europol. Ryzyko prania pieniędzy w branży piłkarskiej powiększają takie czynniki takie jak:

  • międzynarodowy charakter rynku transferowego piłkarzy i klubów
  • możliwość zakupu zadłużonego klubu po obniżonej cenie
  • brak nadzoru regulacyjnego
  • pośrednictwo w transakcjach przez spółki offshore i realizacja transakcji za pomocą kont bankowych w rajach podatkowych i podmiotów o niejasnej strukturze właścicielskiej

Powyższe czynniki sprawiają, że posiadanie klubu piłkarskiego może służyć praniu pieniędzy za pomocą następujących działań:

  1. zawyżanie bądź zaniżanie wartości graczy podczas ich zakupu na rynku transferowym,
  2. zawyżanie bądź zaniżanie wartości zakupu praw do transmisji telewizyjnych meczów piłki nożnej,
  3. zawieranie zakładów sportowych z intencją uzyskania nielegalnych dochodów z manipulowania wyników meczy,
  4. zawieranie zakładów sportowych środkami pochodzącymi z przestępstw, z których nie ma zysku, a jest jedynie zwrot poniesionych nakładów.

Przytoczony wyżej przypadek prania pieniędzy przez właścicieli klubu Uniao de Leiria udało się namierzyć odpowiednim służbom ze względu na zachowanie podejrzanych o pranie pieniędzy, którym towarzyszyło wykorzystanie fikcyjnych podmiotów do rejestracji mienia o szczególnie dużej wartości i korzystanie z niego w ramach swojego wystawnego stylu życia, nadmierne używanie kurierów gotówkowych w ramach transferu pieniędzy z Rosji do Portugalii jak i używanie niejasnych struktur właścicielskich w formie spółek fasadowych zarejestrowanych w rajach podatkowych.

Szara strefa zakładów bukmacherskich a ryzyko korupcji w Polsce

Przeanalizujmy teraz sytuację na terenie Polski. Jak podaje w swoim sprawozdaniu za 2017r. Generalny Inspektor Informacji Finansowej 20% przeprowadzonych przez urząd w ubiegłym roku kontroli instytucji obowiązanych pod kątem przestrzegania przepisów o przeciwdziałaniu prania pieniędzy i finansowania terroryzmu dotyczyło zakładów bukmacherskich, zwanych też przez znowelizowaną w 2017r. ustawę o grach hazardowych, podmiotami urządzającymi zakłady wzajemne. Ograniczeniu pola do nadużyć w branży, a równocześnie zwiększeniu dochodów budżetów państwa z tytułu zakładów wzajemnych miała służyć wspomniana nowelizacja ustawy, która weszła w życie 1.04.2017r. Do czasu wdrożenia zaleceń nowej ustawy branża bukmacherska stanowiła jedną z największych szarych stref w polskiej gospodarce, której zasięg sięgał 90% całkowitej wartości rynków zakładów wzajemnych. Za kluczowy środek na drodze do ograniczenia szarej strefy z 90% do 60% w 2017r., a także prawie dwukrotnego zwiększenia przychodów państwa z tytułu podatku od gier hazardowych z 204 mln zł w 2016r. do 396 mln zł w 2017r. uważa się obowiązek posiadania licencji wydanej przez Ministerstwo Finansów także dla bukmacherów działających w Internecie a mających siedzibę w zagranicznej jurysdykcji, zaś w przypadku jej braku zobowiązanie dostawców Internetu pod odpowiedzialnością karno-skarbową do blokowania domen zagranicznych stron bukmacherskich nieposiadających odpowiedniej licencji do działalności na terenie Polski. Na chwilę obecną (koniec czerwca 2018r.) rejestr stron zablokowanych znajdujący się na stronie internetowej MF hazard.mf.gov.pl liczy prawie dwa tysiące domen i jest na bieżąco aktualizowany.

Czy nowa ustawa hazardowa skutecznie wyeliminuje szarą strefę w branży zakładów wzajemnych w Polsce? Czy wdrożenie zapisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy wchodzącej w życie 13 lipca 2018r. przez licencjonowane przez MF zakłady (podmioty) bukmacherskie wraz z zablokowaniem nielicencjonowanych stron internetowych offshore, skutecznie ograniczy ryzyko prania pieniędzy przez podmioty prowadzące działalność w zakresie zakładów wzajemnych? Choć rok, który minął od wejścia w życie nowelizacji ustawy hazardowej daje obiecujące rezultaty, na pełne wnioski powinniśmy poczekać do przyszłorocznego sprawozdania GIIF z realizacji ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy.

Autor:  Maciej Długokęcki

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *