Czy compliance jest w firmach potrzebne?

Przez prawie dwadzieścia pięć lat transformacji w Polsce do języka biznesowego wprowadzono wiele nowych pojęć, które wpłynęły na funkcjonowanie polskich firm. Wśród nich znajduje się również termin Compliance, czyli zarządzanie zgodnością.

Zagadnienie to dotychczas bywało traktowane często, jako przymus spełnienia wymagań regulacyjnych. Na szczęście pogląd ten przeszedł pewną ewolucję i coraz więcej firm zdaje sobie obecnie sprawę, że zarządzanie zgodnością jest nie tylko doraźnym i chwilowym działaniem czy reakcją na zidentyfikowane ryzyko, ale jest elementem długoterminowej strategii biznesowej, która oprócz transparentnego i odpowiedzialnego prowadzenia biznesu, zwiększa odporność organizacji oraz tworzy nowe możliwości wygenerowania korzyści z tytułu minimalizacji ryzyka nadużyć i nieprawidłowości, ograniczając przy tym ryzyka wizerunkowe.

Tradycyjne podejście do compliance skupiało się na traktowaniu problematyki, jako „korporacyjnej policji”, a programu zgodności często, jako „zła koniecznego” powodującego niepotrzebną biurokrację i wymagającego dodatkowych kosztów. Od lat inwestowano znaczne środki w programy zgodności z regulacjami takimi jak amerykańska Ustawa Sarbanesa-Oxleya (SOX), Ustawa o Zagranicznych Praktykach Korupcyjnych (Foreign Corrupt Practices Act, FCPA) czy brytyjska Ustawa Antykorupcyjna (UK Bribery Act, UKBA).  Z czasem pojawiały się nowe kolejne przepisy oraz specyficzne regulacje dotyczące wybranych przedstawicieli sektorów rynku takich jak  firmy farmaceutyczne, instytucje finansowe czy firmy telekomunikacyjne, a skierowane do wybranych ich obszarów działalności. Toczące się postępowania przeciwko korporacjom nieprzestrzegającym wspomnianych regulacji spowodowały „pęd” do wdrażania kolejnych procedur, polityk oraz nowych zasad postępowania. Ten krąg różnych regulacji podlegał wdrożeniom w różny sposób, w teorii zapewniając zgodność z prawem, a w praktyce prowadząc do „zanieczyszczania” procesów biznesowych. Spotykało się to często z brakiem zrozumienia ze strony „biznesu”, stanowczym oporem przed wdrażaniem nowego sposobu działania, pogorszaniem efektywności procesów oraz częstymi zaburzeniami komunikacji wewnętrznej.

Należy przyznać, że potrzeba wdrożenia rozwiązań była i jest jak najbardziej słuszna, aczkolwiek samo wdrożenie programów zgodności pozostawiało wiele do życzenia, często  koncentrując się  na zaspokojeniu aspektu „bycia zgodnym”. Firmy zapominały natomiast o dodatkowych korzyściach, jakie przynoszą efektywnie działające programy zgodności. O tym, jakie koszty mogą ponieść firmy z tytułu braku zgodności i jakie mogą być podstawowe korzyści z wdrożenia efektywnych programów już wkrótce w następnych notkach…

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *